Home  About ZQU  Job Opportunities  International Relations  Admission  Life in Zhaoqing  Contact Us 
Content  
 
Lektorat języka polskiego na Uniwersytecie w Zhaoqing – pierwsze wrażenia
2014-03-06 16:02  

Po trzech pierwszych tygodniach nauczania języka polskiego na Uniwersytecie w Zhaoqing poproszono mnie o krótkie podsumowanie dotychczasowych doświadczeń. Oto moje obserwacje.

Przyjeżdżając do Zhaoqing (warto wspomnieć o historycznych związkach tego miasta z Polską, przebywał tu w XVII wieku jeden z pionierów sinologii, polski misjonarz Michał Boym), oczekiwałem, że będę uczyć kilkuosobową grupę zapaleńców. Nie spodziewałem się, iż wraz z moim kolegą, Filipem Klakiem, zostaniemy poproszeni o poprowadzenie pełnowymiarowego lektoratu. Trzeba podkreślić, że władze Uniwersytetu są bardzo entuzjastyczne i zapewniają nam daleko idące wsparcie. Początkowo mieliśmy prowadzić zajęcia dla 20 studentów Wydziału Polityki i Prawa. Ochotników zgłosiło się ponad czterdziestu, zdecydowaliśmy się więc utworzyć dwie grupy, by nikomu nie odbierać możliwości nauki. Przewidywałem jednak, że liczba ta szybko stopnieje. Jak na razie jest odwrotnie, zgłaszają się nowi chętni, w tej chwili mamy około 50 uczniów (w tym 2 wykładowców). Trzeba dodać, że tak liczna grupa została uformowana wyłącznie ze studentów jednego wydziału.

Nie należy się oszukiwać, iż tych młodych adeptów języka polskiego przyciągnęła miłość do Mickiewicza, Chopina czy jakaś wcześniejsza fascynacja polską kulturą. Zaczynając naukę, osoby te nie wiedziały o Polsce nic lub prawie nic. Nastawieni są jednak bardzo entuzjastycznie. Z równym zainteresowaniem chłoną materiały video o obchodach Dnia Wszystkich Świętych co piosenki zespołu Strachy na Lachy czy Poloneza w wykonaniu Mazowsza (co ciekawe, jeden ze studentów stwierdził, że taniec i stroje przypominają mu kulturę dynastii Han). Z przyjemnością wysłuchuję okrzyków „Dzień dobry!”, jakimi uśmiechnięci studenci witają nas na kampusie. Oczywiście ten zapał wyrasta w dużej mierze po prostu z zaciekawienia „egzotycznymi” przybyszami z Europy, co nie zmienia faktu, że wydaje się możliwe „przekucie” go w prawdziwe zainteresowanie polską kulturą. Moje doświadczenie dydaktyczne w Polsce to praca ze studentami filologii serbskiej oraz filologii chorwackiej, miałem też kontakty ze studentami polonistyki z różnych krajów europejskich, a dotychczas nie spotkałem się z takim entuzjazmem do pogłębiania wiedzy o obcej kulturze.

Choć bardzo ucieszyło mnie duże zainteresowanie lektoratem języka polskiego, to przez pewien czas zadawałem sobie pytanie, czy zgłębianie zawiłości polskiej gramatyki faktycznie może przynieść studentom praktyczną korzyść. Moje wątpliwości rozwiała rozmowa z Konsulem Generalnym RP w Kantonie, panem Krzysztofem Ciebieniem, który opowiedział o problemach ze znalezieniem tłumaczy dla polskiej delegacji przebywającej w prowincji Guangdong. W dobie coraz intensywniejszych kontaktów gospodarczych zapotrzebowanie na znajomość polskiego istnieje. Ponadto opanowanie naszego języka może umożliwić studentom podjęcie dalszej nauki w Polsce, a wyjazd do Europy jest marzeniem wszystkich studentów, z którymi rozmawiałem.

Dla mojej oceny dotychczasowego pobytu w Zhaoqing ważne są także warunki pobytu. Kampus prezentuje się bardzo okazale, jest pięknie położony u podnóża gór. Wszystkie sale, w których prowadzę zajęcia, wyposażone są w sprzęt multimedialny. Mieszkam w wygodnym dwupokojowym mieszkaniu, a dojście do budynku dydaktycznego zajmuje mi pięć minut. Może jeszcze dodam, że całkiem smaczny obiad w kantynie kosztuje mniej więcej 3 złote. A najbardziej cieszy mnie tutejszy klimat – w listopadzie temperatura wciąż przekracza 20 stopni (oczywiście jest druga strona medalu – praca w maju czy w czerwcu pewnie będzie bardzo uciążliwa).

Oczywiście bycie nauczycielem w Zhaoqing ma też pewne wady. Na przykład, choć bardzo mnie cieszy duże zainteresowanie lektoratem, to jednak prowadzenie zajęć dla ponad dwudziestu osób z oczywistych względów sprawia więcej trudności niż praca z kilkoma studentami. Trzeba też dodać, że nikt z moich studentów nie mówi w innym języku europejskim niż angielski, a i znajomość angielskiego często pozostawia dużo do życzenia. Dlatego polski stanowi dla nich terra incognita, wszystko należy tłumaczyć wielokrotnie. Myślę jednak, że należy postrzegać tę sytuację nie jako przeszkodę zniechęcającą do pracy, lecz jako wyzwanie mobilizujące do większego wysiłku. Ponieważ sam dopiero po przyjeździe do Zhaoqing zacząłem się uczyć języka chińskiego, niejako równolegle do moich podopiecznych przeżywam analogiczne problemy.

Można jeszcze wspomnieć o pewnych pozazawodowych korzyściach związanych z pobytem w Chinach, (szansa na nauczenie się języka, okazja do poznania kultury Państwa Środka czy możliwość obserwowania procesu tworzenia supermocarstwa), ale te sprawy są chyba dla każdego oczywiste. Zamiast tego na zakończenie chciałbym jeszcze raz podkreślić, że jak na razie praca tutaj sprawia mi wiele radości. Oczywiście po trzech tygodniach trudno sformułować ogólne wnioski. Nie mogę przewidzieć, czy obustronny entuzjazm nie wypali się za kilka miesięcy. W chwili obecnej jestem jednak bardzo zadowolony i przyszłość nauczania języka polskiego w Zhaoqing widzę w jasnych barwach.

 

Tomasz Ewertowski

Close Window

Copyright© 2013 Zhaoqing University  All Rights Reserved